Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy 2016

sesja rodzinna

 

Tradycja to tradycja, zatem i w tym roku miałam okazję fotografować wspaniałą rodzinę, która wygrała sesję foto w ramach aukcji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Miło spędziliśmy jeden sierpniowy wieczór na wrocławskiej Pergoli, chowaliśmy się przed upałem wśród drzew i graliśmy w piłkę.

Czytaj dalej

Szczęście musisz sobie urodzić

Chustotata w Parku Szczytnickim

 

Jakiś czas temu zniknęłam. Miałam dobry powód. W lutym tego roku urodziłam córeczkę, Dobrawę. Dla mnie jest najpiękniejsza i najcudowniejsza na świecie, chyba nikt nie ma co do tego wątpliwości? Aparat towarzyszy nam od jej pierwszych chwil, a dysk puchnie od zdjęć. Na większości z nich Młoda występuje wraz z tatą, wiadomo, mama biega za nimi z obiektywem. Po pół roku od narodzin nasze życie powoli się stabilizuje, a ja jestem gotowa, by powoli wracać do fotografii. Mam nadzieję, że wiele pięknych kadrów przed nami, już nie mogę się ich doczekać.

Czytaj dalej

Weekend w Żarach

zary_14

 

Po mocno wiosennym i deszczowym czerwcu, z początkiem lipca nad Polską zawitało prawdziwe, upalne lato. My z Zuzią powitaliśmy je kilkudniową wizytą w rodzinnych stronach mojego Męża, w Żarach. W dzień chowaliśmy się przed piekącym słońcem, nosy wystawialiśmy na dwór dopiero wieczorową porą. Był i piknik na ławeczce pod blokiem, i grill na działeczce, z kocem rozłożonym pod wiśnią, i psami hipnotyzującymi skwierczące na ogniu kiełbaski. Atmosfera tak mnie rozleniwiła, że aż nie miałam siły na zmianę obiektywów, zatem cały poniższy niezobowiązujący reportaż poczyniony został jednym szkłem stałoogniskowym (Nikkor 50 1.8G). Niech żyje lato!

Czytaj dalej

Paulina

Paulina

 

Już niedługo, za chwil parę, będę obchodzić moją pierwszą rocznicę „świadomego” fotografowania (w lipcu 2014 roku kupiłam pierwszą lustrzankę – Nikona D3200 – i pewnie przez jeszcze długi czas będę z nią pracować). Po roku wywoływania RAWów, nauki trybów manualnych, fascynacji możliwością używania różnych obiektywów itd., wiem choć tyle, jakie tematy najbardziej lubię fotografować i w ich ścisłej czołówce znajdują się portrety, przyroda w skali macro oraz street photo. Z tego też powodu jestem bardzo zadowolona z efektów sesji z Pauliną, którą zrealizowałyśmy pod koniec maja, a za jej tło wdzięcznie posłużył nam kampus Uniwersytetu Wrocławskiego (niezwykle udany gmach nowej biblioteki) oraz zjawiskowy front biurowca Green Day. Paulina hipnotyzuje swoją urodą i naturalnością, mam nadzieję, że kiedyś spotkamy się jeszcze nie raz, i nie dwa! :-)

Czytaj dalej